Koniec sezonu zasadniczego NBA - wreszcie zaczyna się prawdziwa rywalizacja. Chicago Bulls zakończyli go z najlepszym bilansem w lidze (62 zwycięstwa i 20 porażek) i we wszystkich rundach play-off będą mieli przewagę własnego parkietu. Drugie miejsce na zachodzie obronili Los Angeles Lakers. Pierwsze mecze play-off już w najbliższy weekend.
 
Konferencja wschodnia:
 
ChicagoBulls (1) - Indiana Pacers (8)
Miami Heat (2) - Philadeplhia 76ers (7)
Boston Celtics (3) - New York Knicks (6)
Orlando Magic (4) - Atlanta Hawks (5)
 
Konferencja zachodnia:
 
San Antonio Spurs (1) - Memphis Grizzlies (8)
Los Angeles Lakers (2) - New Orleans Hornets (7)
Dallas Mavericsk (3) - Portland Trail Blazers (6)
Oklahoma City Thunder (4) - Denver Nuggets (5)
 
 
     Na wschodzie wszystko było już jasne od środy, na zachodzie walka o miejsca toczyła się do ostatniej chwili. Dallas Mavericks wygrali z New Orleans Hornets, ale sezon kończą na 3 miejscu. O uratowanie 2 miejsca do ostatniej chwili walczyli Los Angeles Lakers. Mistrzowie NBA dopiero po dogrywce, do której trójką w ostatnich sekundach meczu doprowadził Kobe Bryant, pokonali Sacramento Kings.
     Zgodnie z oczekiwaniami Memphis Grizzlies "podłożyli się" Los Angeles Clippers, by uniknąć gry w pierwszej rundzie z Lakers. Porażka w Los Angeles oznacza, że Grizzlies zajęli 8 miejsce na zachodzie i w pierwszej rundzie zagrają z San Antonio Spurs. Koszykarze Oklahoma City Thunder przegrali po dogrywce z Milwaukee Bucks, zajeli 4 miejsce na zachodzie i tym samym w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets.
 
     Marcin Gortat bardzo dobrze zakończył sezon zasadniczy. W ostatnim meczu zdobył 21 punktów i miał 13 zbiórek. Jego Phoenix Suns pokonali po niesłychanie zaciętej końcówce San Antonio Spurs 106:103 i odebrali rywalom szansę na zrównanie się bilansem z Chicago Bulls. Był to niestety ostatni mecz Gortata i Suns w tym sezonie NBA.
     Dla Suns, którzy szansę na grę w play-off stracili już wcześniej, ten mecz nie miał większego znaczenia sportowego. Sezon zakończyli na 10 miejscu w Konferencji Zachodniej z bilansem 40 zwycięstw i 42 porażek. Zawodnicy z Phoenix chcieli się pożegnać ze swoimi kibicami zwycięstwem i to im się udało.